20 dziwnych faktów o mnie

Znamy się już kilka lat... Wiecie o mnie małe co nieco. Byliście ze mną, gdy kolejno zmieniały się poszczególne wnętrza w moim domu, gdy przygotowywałam się do ślubu, wyjeżdżałam na wakacje, gdy było mi smutno i wesoło. Czasem ujawniałam o sobie nieco więcej, jak np. 31 rzeczy, których nauczyłam się przez 31 lat życiaMoje największe wpadki językowe lub Cztery słowa, które zachwiały fundamentami mojego życia . Zdążyliście mnie już trochę poznać... Bądźmy jednak ze sobą szczerzy – nie jestem idealna. Mało tego! Mam swoje dziwactwa i głupie nawyki, jak każdy normalny człowiek. Posłuchajcie tylko, jakie, obiecuję Wam, że z niektórych zaczniecie się śmiać:

O mnie. Wioleta Kelly. InteriorsPL.com

1. Czasami mówię, że wszystko jest ok, gdy tak naprawdę nic nie jest ok.

2. Nigdy nie wystawiam nóg poza brzeg łóżka (nawet jeśli w nocy jest bardzo gorąco) w obawie, że coś mi ją odgryzie.

3. Dostaję stanu przedzawałowego, gdy ktoś zapyta "Możemy porozmawiać?"

4. Gdy mówię sobie wieczorem, że przeczytam jeszcze tylko dwa rozdziały, kończy się to przeczytaną książką o czwartej nad ranem.

5. Rano ubieram się siedząc na łóżku. Stopy dotykają podłogi dopiero, gdy jestem całkowicie ubrana.

6. Mam katar 365 dni w roku. Zawsze ranem i zawsze wieczorem. Dodatkowo mam katar sienny przez 3 miesiące w roku. Gdziekolwiek idę, chusteczki idą ze mną.

7. Moim sekretnym hobby jest czytanie romansów historycznych. Moim mega-ulubionym, który przeczytałam już jakieś 5 razy (!) jest ‘Księżna jednego dnia’ Peggy Waide.

8. Płaczę bardzo rzadko, ale gdy już nadejdzie ta pora, płacząc przypominam sobie o tych wszystkich złych lub smutnych momentach mojego życia i płaczę jeszcze bardziej.

9. Piszę lepiej, niż mówię. Wydaje mi się, że to przez to, że zbyt szybko myślę i usta nie nadążają za głową.

10. Naprawdę wierzę, że w Wigilię zwierzęta potrafią mówić ludzkim głosem

11. Wolę być na miejscu 5 minut wcześniej, niż być spóźnioną. Jeśli z nie moich przyczyn wiem, że się spóźnię (np. korki na drodze), zawsze staram się napisać SMS lub zadzwonić, że będę kilka minut później.

12. Kiedy otwieram lodówkę, zawsze drapię się po głowie myśląc ‘Hmmm.... na co mam ochotę?’  W 99% kończy się na tym, że zamykam drzwi z pustymi rękami.

O mnie. Wioleta Kelly. InteriorsPL.com

13. Nie lubię czekoladowych batonów.

14. Moim ulubionym deserem jest krem brulee i mogę go jeść każdego dnia o każdej porze roku.

15. W momentach, kiedy zalega gdzieś cisza, czuję nieodpartą ochotę krzyczeć.

16. Kiedy jestem zestresowana, obgryzam skórki wokół paznokci.

17. Lubię robić sobie selfie, ale prawie nigdy ich nie publikuję i ostatecznie zawsze je wymazuję

18. Kiedy jakieś auto jedzie za mną zbyt długo, zaczynam panikować, że jestem śledzona

19. Lubię kupować notesy i zeszyty w ładnych okładkach. Tak po prostu.

20. Nienawidzę, gdy ludzie mlaskają i wydają różne dźwięki podczas jedzenia. Tracę apetyt.

21. Nienawidzę, gdy ludzie chodzą po ulicy (lub sklepach) i gwiżdżą.

22. Każdego roku, jeszcze przed nadejściem grudnia, mam kupione i zapakowane wszystkie świąteczne prezenty. Robię to, bo:

  • lubię być zorganizowana
  • nie lubię tłumów w sklepach
  • lubię denerwować tym tych, którzy zakupy zaczynają dopiero kilka dni przed Świętami.

 

Razem z moim mężem świetnie się wczoraj bawiliśmy przypominając sobie coraz to kolejne nasze głupkowate nawyki i upodobania. Oboje byliśmy w szoku, że aż tyle ich się nazbierało! A założę się, że gdybyśmy myśleli dłużej, powyższa lista zawierałaby nie 20, a pewnie z 40 pozycji ;)

Jestem ciekawa, jakie są Wasze dziwactwa? Tylko mi nie mówcie, że nie macie żadnych! A może macie podobne ‘odchylenia’ do moich? Jeśli tak, to jakie? 


4 sposoby przechowywania butów w małym przedpokoju

Szczęściarzami są Ci, którzy mają duży przedpokój, w którym zmieszczą się wszystkie niezbędne meble z butami i okryciami dla całej rodziny. Niestety większość holi jest długa i wąska z małą ilością miejsca do manewrowania i z jeszcze mniejszą powierzchnią do przechowywania. Ale czy wiedzieliście, że istnieją sposoby, aby pięknie i funkcjonalnie obejść ten problem? Nawet w miniaturowym holu zmieści się coś do przechowywania butów! Zobaczcie, co...

Dzisiejszy post jest odpowiedzią na Wasze prośby.

 

Cztery różne sposoby przechowywania butów w przedpokoju

 

- Kosze, pojemniki i skrzynie. Mają same zalety: są tanie i ogólnie dostępne. Dają wrażenie porządku w pomieszczeniu, zwłaszcza, gdy są ponumerowane lub oznaczone. Zmieszczą się nawet w najbardziej nieustawnych miejscach. Można ich używać na wiele sposobów:

  • Można ustawić je pod innymi meblami, np. konsolką, ławką lub komodą. Jeśli dorobimy im kółka uzyskamy do nich wygodny dostęp.
  • Zawieszone na ścianie zaoszczędzą nam miejsca na podłodze, sprawiając, że przedpokój sprawi wrażenie większego.
  • Ustawione jedna na drugiej, skrzynie staną się meblem samym w sobie.
Przechowywanie butów w małym przedpokoju. InteriorsPL.com
Kosze ustawione na nisko zawieszonej półce lub szafa wypełniona pudełkami będą dawały wrażenie ładu.

Kosze ustawione na nisko zawieszonej półce lub szafa wypełniona pudełkami będą dawały wrażenie ładu.

 

Pojedyncze meble:

  • szafka na buty: świetne rozwiązanie w wąskich i małych przedpokojach. Jeśli mamy dużo butów, możemy ustawić je jedna obok drugiej lub jedna na drugiej. Mój trick: lubię łączyć pożyteczne z pięknym, dlatego jeśli tylko możecie sobie na to pozwolić, ZAWSZE kupcie więcej niż jedną szafkę na buty. Niestety te są dość małe, wąskie i niepozorne, przez co nie mają wielkiego wpływu na wnętrze. Sprawa ma się zupełnie inaczej, gdy ustawimy kilka szaf obok siebie lub na sobie...
  • ławka: ustawiamy ją najczęściej pod wieszakiem z okryciami. Jeśli wybierzemy model z otwieranym wiekiem, zyskamy dodatkowe miejsce do przechowywania butów bez wizualnego zagracania przedpokoju.
  • witryna: rozwiązanie dla miłośników butów i kolekcjonerów. Nada wnętrzu charakteru już samą swoją obecnością. Nietypowy sposób przechowywania butów, przyznam Wam to, jednak moim zdaniem- najlepszy!
Blat wyżej zawieszonych szafek na buty posłuży jako wygodne miejsce do odłożenia kluczy bądź torebki

Blat wyżej zawieszonych szafek na buty posłuży jako wygodne miejsce do odłożenia kluczy bądź torebki

Szafka na buty Ikea Trones w zupełnie innym wydaniu. 

Szafka na buty Ikea Trones w zupełnie innym wydaniu. 

 

Meble zabudowane: meble robione na zamówienie czasem są jedynym rozwiązaniem, żeby urządzić nawet te najbardziej nieustawne miejsca.

W moim przedpokoju buty przechowujemy w małej skrytce, do której wchodzi się przez jedne z dziewięciu drzwi w holu. Buty leżą w rozkładanych koszach na 'brudną bieliznę' – ja mam jeden, do męża należy drugi. Kosze nie zabierają wiele miejsca, można je prać... Od jakiegoś czasu marzy mi się jednak szafka na kółkach lub zawiasach z lewego zdjęcia poniżej. Po jej odsunięciu możnaby się dostać do reszty pomieszczenia, gdzie przechowujemy pościel i ręczniki (zdjęcia metamorfozy tego miejsca w poście Schowek schowkowi nierówny). Wiecie... taka tajemna skrytka! Jestem ciekawa, co o tym sądzicie? :)

Kliknijcie TUTAJ, żeby przekierować się na inną stronę, gdzie zobaczycie, jak wąski i nieustawny przedpokój zyskał zupełnie nowe oblicze, dzięki wbudowanej garderobie.

Kliknijcie TUTAJ, żeby przekierować się na inną stronę, gdzie zobaczycie, jak wąski i nieustawny przedpokój zyskał zupełnie nowe oblicze, dzięki wbudowanej garderobie.

 

Inne: od puszek po karmie, aż po drabiny. Inspiracji do przechowywania butów możecie szukać wszędzie i to bez wydawania majątku! Ja dwie znalazłam dla Was w kuchni:

Sposoby przechowywania butów. InteriorsPL.com
Przechowywanie butów w małym przedpokoju. InteriorsPL.com

 

Jeszcze jedna, mała uwaga...

Każdy przedpokój, hol, przedsionek czy wiatrołap jest inny. Sami też wiecie najlepiej, ile potrzebujecie i ile możecie przeznaczyć w nim miejsca na buty. Niech powyższe pomysły pomogą wybrać Wam najlepszy sposób ich przechowywania. Pamiętajcie jednak, że:

  • jeśli nie możecie iść wszerz, idźcie w górę (z szafkami, półkami lub pojemnikami)– aż po sam sufit!
  • szukając różnych rozwiązań otwórzcie się na nowe – szafką na buty nie musi być... szafka na buty.
  • gdy nic innego nie pomoże, czasem lepiej zamówić stolarza.

Trzy pierwsze osoby, które umieszczą w komentarzach pod tym postem zdjęcie swojego przedpokoju zyskają moją jedną darmową opinię, co w nim zmienić, żeby było lepiej. Skorzystajcie z tego – jesteście tylko o krok od wnętrz swoich marzeń!


Konkurs: do wygrania darmowy zestaw porcelany!

Zapraszam Was do wzięcia udziału w konkursie, który powstał przy współpracy z nową na polskim rynku marką porcelany Zulana.pl Do wygrania są:

  • Nagroda Główna:

Zestaw z kolekcji Dmuchawce: Talerz duży 28 cm, Talerz 21 cm, miseczka i kubek.

  • Dwie Nagrody Wyróżnienia:

Dwie miseczki z kolekcji Dmuchawce.

Konkurs. InteriorsPL.com

 

Wszystkie zestawy porcelanowe są zaprojektowane i wyprodukowane przez polskich artystów, co moim zdaniem, jest ogromnym plusem. Zestaw Dmuchawce jest bardzo kolorowy i z pewnością ożywi Wam ponure, jesienne dni. Produkty Zulana można myć mechanicznie w zmywarce oraz używać ich w kuchenkach mikrofalowych. 

 

Zadanie konkursowe:

Dokończcie zdanie: Pięknie udekorowany stół to...

Konkurs. InteriorsPL.com

 

Warunki wzięcia udziału w konkursie:

-Trzeba być fanem profili InteriorsPL i Zulana na Facebook (kliknij tutaj i tutaj, jeśli jeszcze nie jesteś)

-udostępnić publicznie post konkursowy umieszczony na facebookowym profilu InteriorsPL

 

Konkurs potrwa 4 dni, do 18 listopada. Czekamy na Wasze komentarze, czym jest dla Was pięknie udekorowany stół. Niech wygra najlepszy!

Konkurs. InteriorsPL.com

 

Rozstrzygnięcie konkursu:

Już są! Wyniki konkursu przygotowanego specjalnie dla Was z firmą Zulana.pl. Spośród osób, które spełniły wszystkie warunki konkursu wybraliśmy:

1 miejsce - Marzena Halfar, 

nagrody pocieszenia: Paulina Wojdowicz i Honia Krzyżańska

Gratulujemy!
Zwycięzców proszę o kontakt w celu ustalenia adresu korespondencyjnego.

Konkurs. InteriorsPL.com

Lampa sputnik - DIY, trochę historii i gdzie ją kupić

Czy wiedzieliście, że lampa sputnik została stworzona na uczczenie pierwszego satelity, który okrążył ziemię w 1957r? Wkrótce potem, zainspirowana tym wydarzeniem powstała NASA, co z kolei zaowocowało boomem na wszelkie przedmioty związane z kosmosem. W tym naszej lampy, która jest bohaterką tego posta. Mówiąc o lampie sputnik każdy może mieć inne jej wyobrażenie i nie ma w tym nic złego, ponieważ od dziesiątek lat powstają jej coraz to nowsze formy, choć oryginalnie była to mosiężna lampa z wieloma ramionami (najczęściej od 7 do 15), na końcu których zamontowane były pojedyncze żarówki.  Mnie najbardziej urzekła ta trochę odstająca od oryginalnych, siedmioramiennych. Moim sercem zawładnęła jej patykowa odmiana!

To zachwycające widzieć, jak po tych wszystkich latach lampa nadal nie wyszła z mody. Obecnie to ikona designu. Pasuje w każdym wnętrzu: nawet tym urządzonym minimalistycznie lub bardzo nowocześnie.

 

Odmiany lampy i gdzie je kupić

Niestety nie udało mi się znaleźć wielu sklepów w Polsce, które zajmowałyby się ich dystrybucją. Głównie są to lampy ze stali, niklu i chromu. Przedziały cenowe tak różne, jak różne są prezentowane poniżej lampy. Niestety nie udało mi się znaleźć żadnych w kolorze złota lub miedzi, nad czym bardzo ubolewam. Wy też? No nic - puszka farby w spray’u odporna na temperatury powinna uwikłać się z tym problemem.

Gdzie kupić lampę sputnik. InteriorsPL.com

1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10.

 

DIY – jak samodzielnie zrobić patykową odmianę lampy

Tak długo podziwiałam zdjęcia pokoi oświetlonych sputnikami, że podziałała chyba siła autosugestii:

-Zrobię ją sobie sama. Coooo??? Ja nie dam rady??? Ja ze wszystkim daję sobie radę!

Trzy paczki patyków do szaszłyków, jedna wykałaczek, godzina malowania, kolejna klejenia i wpinania i miałam gotową lampę sputnik. Tak, to takie proste! 

Lampa sputnik DIY. Sputnik lamp DIY. InteriorsPL.com
  • Styropianową kulę przecięłam na pół i przykleiłam mocnym klejem na środku plafonu.
  • Zdjęłam abażury w lampie i taśmą malarską zabezpieczyłam wszystkie elementy, które nie nadawały się do malowania.
  • Na czubku kuli wpięłam kilkanaście wykałaczek. Dla pewności zabezpieczyłam je jeszcze gorącym klejem w pistolecie.
  • Po kilku patyków do szaszłyków przykleiłam drewniane kulki. Tak przygotowane patyki wpięłam w styropian i zabezpieczyłam je ponownie klejem.
  • Patyki i lampę pomalowałam kilkoma warstwami złotej farby w spray’u. Moja rada: patyki ułożyłam płasko na podłodze. Gdy wyschły z jednej strony, obróciłam je na kolejną i pomalowałam ponownie.
  • Patyki gęsto wpięłam w styropianową kulę.
  • Założyłam abażury.
  • Zawiesiłam lampę.

 

Jestem ciekawa, co Wy myślicie o tych lampach? Gdybyście mogli przyznać im punktację od 1 do 10, gdzie 10 jest najlepszą liczbą, co byście im dali? Podobają Wam się, czy nie za bardzo? Jaki jest Wasz styl lamp? 

 

Lampa w moim domu:

Lampa sputnik. Zrób to sam. DIY. InteriorsPL.com
Lampa sputnik. Zrób to sam. DIY. InteriorsPL.com
Lampa sputnik. Zrób to sam. DIY. InteriorsPL.com
Lampa sputnik. Zrób to sam. DIY. InteriorsPL.com

Mój przedpokój i jak łatwo namalować pasy na suficie

Przedpokój to chyba jedno z najbardziej ignorowanych miejsc w domu. Ograniczamy się do dekoracji ścian lustrem i kilkoma obrazkami (żeby nie było zbyt pusto). Stawiamy  w nim szafkę na buty, półkę na klucze i wieszaki na okrycia. Po co dekorować coś i wydawać pieniądze, jeśli nie będziemy spędzać tam mnóstwo czasu?

Pozwólcie, że zaprezentuję Wam mój przedpokój. Złamałam w nim chyba wszystkie podstawowe zasady dekorowania. Dlaczego? Bo wbrew pozorom to jedyne pomieszczenie w domu, gdzie możemy sobie na to pozwolić! Cokolwiek tu zrobimy, nie będziemy się z tym męczyć patrząc na to od rana do wieczora, jak na przykład w przypadku salonu, kuchni, czy sypialni. Szalone wzory i kolory które czasem tak Wam się podobają u innych, a z których rezygnujecie, ponieważ obawiacie, że będą męczyły oczy, w holu będą idealne!

Przedpokój. Pasy na suficie. InteriorsPL.com

 

Mój przedpokój jest dosyć ciemny: gdyby zamknąć w nim wszystkie dziewięć drzwi, jedynym źródłem światła byłyby drzwi wejściowe z kilkoma małymi okienkami. Nie przeszkodziło mi to jednak w pomalowaniu ścian ciemno- szarym, prawie czarnym kolorem. I jakby tego było mało, walnęłam sobie czarne pasy na suficie! I pomyśleć tylko, że jeszcze 6 lat temu, kilka miesięcy po przeprowadzce, nasz przedpokój wyglądał tak:

Przedpokój przed. InteriorsPL.com

 

Co z różnica! Ciemne kolory dają wrażenie luksusu, tajemniczości, i – nie oszukujmy się - są bardziej nowoczesne. Pasy na suficie zaskakują i w wąskich miejscach holu dają wrażenie przestrzeni. A jeśli już mowa o malowaniu sufitu, muszę napisać, że brzmi boleśnie, ale wcale tak nie było! Znalazłam wygodną metodę, jak dokładnie malować pasy na suficie bez bolącego później karku, czy ramion oraz bez brudzenia farbą wszystkiego naokoło.

  • będziecie potrzebować drabiny. Stańcie na niej tak, aby Wasza głowa była około 20-30 centymetrów od sufitu
  • zawsze malujcie pasy ręką umieszczoną prosto nad ramieniem, nie nad głową.
  • wałek trzymajcie całą dłonią. Początkowo trzymałam go tak, jak się trzyma długopis, ale szybko zauważyłam, że wyjeżdżam poza linie wyznaczone taśmą maskującą: miałam zbyt duże pole manewru nadgarstkiem! Gdy zaczęłam trzymać wałek całą dłonią, ograniczyłam ruchy nadgarstka i już nigdy nie wyjechałam za linię.
  • ZAWSZE pozbądźcie się nadmiaru farby z wałka. Niby to takie oczywiste, ale czy aby na pewno? Wiecie, że powiedzenie ‘mniej znaczy lepiej’ odnosi się tak naprawdę do malowania ścian, prawda? ;) Nie zachlapiecie sobie farbą podłogi i ścian, a tym samym zaoszczędzicie mnóstwo czasu, który później musielibyście przeznaczyć na sprzątanie.
  • taśmę malarską zawsze odrywajcie pod kątem 175 stopni. Zauważyłam, że gdy odklejałam ją pod innymi kątami, w niektórych miejscach taśma zaczęła odrywać farbę od sufitu. Róbcie to też delikatnie, nie spieszcie się. Nikt Was nie goni! Ja chcąc początkowo szybko zobaczyć gotowe pasy na suficie spieszyłam się z odrywaniem... Teraz muszę poprawić kilka pierwszych pasów.
Przedpokój. Pasy na suficie. InteriorsPL.com


Chcecie poznać mój trick, jak dekorować przedpokój? Ten jest prosty: po prostu poświęćcie mu trochę więcej uwagi, niż dotychczas. Sprawcie, żeby stał się bardziej przytulny. Ja dokonałam tego między innymi za pomocą:

  • lampy stołowej. To jeden z najprostszych dekoracyjnych tricków! Oświetlenie sufitowe strasznie spłaszcza wygląd pomieszczenia. W momencie, gdy zamontowałam dodatkowe gniazdko na ścianie (pisząc to mam na myśli mojego teścia. Dla mnie to nadal wyższy etap wtajemniczenia), a na konsolce ustawiłam lampę, hol stał się przytulniejszy. Dodatkowym plusem lampy jest jej wygląd – za dnia jest niczym innym, jak ozdobą: pięknym, białym psem.
  • dywanów. Robią teraz naprawdę wytrzymałe i odporne na wilgoć i zabrudzenia sizalowe dywany. Ich zaletą jest, że nie widać na nich żadnych włosów – nawet, gdy ma się jak ja dwa psy! Świetne widziałam jakiś czas temu w Tk&Maxx (mój pasiak jest stamtąd właśnie). Puste podłogi są taaaakie nudne!
  • roślin. Wszystkie, które znajdują się w moim przedpokoju są sztuczne, ponieważ niestety żywe nie przeżyłyby bez światła. Zieleń wspaniale współgra z ciemnymi ścianami, ożywia je i wprowadza element zaskoczenia: ‘Rośliny w przedpokoju???’
  • tekstur: sizalowe dywany, futrzana poduszka na krześle, metal, drewno, wiklina, porcelana...O ileż bardziej ciekawe wydaje się miejsce urządzone różnymi teksturami? Lśniące-chropowate, miękkie-twarde, sztuczne-naturalne... Te przeciwieństwa powinny znaleźć się nie tylko w przedpokoju, ale i każdym innym pomieszczeniu w domu!
  • ozdób ściennych. Od ogromnego lustra, aż po ściany całe w ramkach: od podłogi, aż po sufit. Przedpokój jest jednym z tych miejsc, gdzie możecie zaszaleć z dodatkami. Pamiętajcie: tutaj zupełnie jak na polu walki nie ma żadnych reguł! Wyobraźnia jest Waszym jedynym ograniczeniem.
  • kolorów i wzorów. Zarówno wyrazisty kolor ścian, jak i pasy namalowane na suficie wprowadzają element zaskoczenia. Przybyli goście zastanawiają się: ‘Jeśli tutaj jest tak, ciekawy jestem reszty domu’. Gwarantuję Wam, że nigdy nie zapomną Waszych wnętrz! Będą nimi oczarowani. Sekret tkwi w tym, żeby zrobić coś niespodziewanego od czasu do czasu. Dlatego jeśli podoba Wam się ta szalenie kolorowa lub wzorzysta tapeta, nie rezygnujcie z niej - zainstalujcie ją w przedpokoju!
Przedpokój. Pasy na suficie. InteriorsPL.com

 

Czy zwróciliście uwagę na nową, złotą lampę sputnik? To mój najnowszy projekt DIY. Już od dłuższego czasu podobały mi się te ‘patykowe’ lampy, ale za nic w świecie nie wydałabym na nie prawie tysiąca dolarów. Moja kosztowała zaledwie kilka euro i do jej zrobienia wykorzystałam plafon, który już wisiał w przedpokoju (na pewno zauważyliście na zdjęciach, że druga lampa nadal czeka na podobną metamorfozę. Za kilka dni i ona stanie się lampą-sputnik). Jeśli jesteście ciekawi, jak zrobić podobną lampę, zapraszam do mnie w piątek na post instruktażowy. Zdziwicie się, jakie to proste!

Kochani, jestem ciekawa, jak wyglądają Wasze hole? Są udekorowane czy niedokorowane? Czy poświęciliście im wystarczająco dużo czasu i pomyślunku? Trzy pierwsze osoby, które umieszczą w komentarzach pod tym postem zdjęcie swojego przedpokoju zyska moją jedną darmową opinię, co w nim zmienić, żeby było lepiej. Skorzystajcie z tego – jesteście tylko o krok od wnętrz swoich marzeń!

Przedpokój. Pasy na suficie. InteriorsPL.com
Przedpokój. Pasy na suficie. InteriorsPL.com
Przedpokój. Pasy na suficie. InteriorsPL.com
Przedpokój. Pasy na suficie. InteriorsPL.com
Przedpokój. Pasy na suficie. InteriorsPL.com